Dlaczego po 30 km boli krocze — anatomia nacisku na krocze
Ból krocza po trzydziestu kilometrach to nie kwestia słabej kondycji ani pecha. To fizyka. Kiedy siadasz na siodełku, ciężar twojego ciała rozkłada się na dwa punkty: guzy kulszowe i okolice krocza. Guzy kulszowe to wypukłości kości miednicy, które są przystosowane do przenoszenia nacisku w pozycji siedzącej. Krocze — nie. Tam biegną nerwy i naczynia krwionośne, które przy długotrwałym ucisku po prostu się odzywają.
Problem pojawia się, gdy siodełko jest źle dobrane. Zbyt wąskie nie podpiera guzów kulszowych, więc cały ciężar wędruje na tkanki miękkie krocza. Zbyt szerokie powoduje otarcia po wewnętrznej stronie ud, a jednocześnie nie daje stabilnego podparcia. Kluczowa jest odległość między guzami kulszowymi — mierzona w milimetrach, a nie „na oko”. Jeśli siodełko jest o kilka centymetrów za wąskie, po dwóch godzinach jazdy nerw łonowy zaczyna wysyłać wyraźne sygnały. To właśnie ten ból, który promieniuje do przodu i sprawia, że szukasz ulgi na każdym zjeździe.
Warto więc potraktować temat poważnie i poświęcić chwilę na dobór siodełka do kości kulszowych, zamiast kupować kolejny model kierując się wyłącznie wyglądem lub opinią kolegi. Pomiar rozstawu guzów kulszowych wykonasz w domu — wystarczy kartka papieru, ołówek i twarde krzesło. Siadasz, pochylasz się do przodu jak na rowerze, a następnie mierzysz odległość między dwoma zagłębieniami. Do tego wyniku dodajesz od kilku do kilkunastu milimetrów zapasu, w zależności od tego, jak bardzo pochylona jest twoja pozycja.
Drugi element to kąt nachylenia siodełka i jego profil. Siodełko ustawione noskiem do góry zwiększa nacisk na krocze, bo całe ciało zsuwa się do tyłu. Nosek opuszczony o dwa, trzy stopnie przenosi ciężar na guzy kulszowe, ale zbyt duży spadek sprawia, że zaczynasz podpierać się rękami. Warto też zwrócić uwagę na wycięcie w środkowej części — ono realnie zmniejsza ucisk na nerwy i naczynia. Po trzydziestu kilometrach różnica między siodełkiem dobranym a przypadkowym jest taka, że jedno pozwala jechać dalej, a drugie zmusza do przerwy. Anatomii nie oszukasz, ale można z nią współpracować.